Tabele obowiązków dla dzieci i dlaczego przestają działać
Tabela na lodówce działa jakieś dwa tygodnie. Problemem nie jest tabela, tylko to, że powód przyznania punktu znika w chwili, w której punkt zostaje zapisany.
Schemat
Zawodzą za każdym razem w tej samej kolejności
Papierowe tabele, zeszyty z naklejkami, tablice magnetyczne i siatki na białej tablicy zaczynają dobrze i wszystkie rozpadają się tak samo.
- Najpierw obsuwa się aktualizowanie, bo to obowiązek, którego nikomu nie przydzielono.
- Potem przychodzi spór, którego tabela nie potrafi zakończyć.
- Potem przestaje się na nią patrzeć, a od tego momentu to mebel.
Obsuwa w aktualizowaniu jest irytująca. To spór naprawdę to zabija.
Luka
Punkt bez powodu obok
Tabela odnotowuje, że punkt został przyznany. Nie ma w niej miejsca na to, za co został przyznany, kto go przyznał ani kiedy.
Więc po miesiącu suma to liczba bez żadnej historii. Dziecko, które ją kwestionuje, nie jest trudne, tylko wskazuje prawdziwą dziurę. A kiedy system zaczyna wydawać się arbitralny, motywacja odchodzi razem z nim, bo nie zostaje nic, czemu można ufać.
Dlatego podnoszenie nagród rzadko ratuje tabelę, która zawodzi. Nagroda nie była słabym punktem.
Rozwiązanie
Zapisz powód razem z punktem
Wszystko, co tabela robi dobrze, warto zachować: widoczna, prosta, ustalona z góry. Dodać trzeba zapis, który przetrwa tydzień.
- Ty ustalasz zadania i mówisz, ile każde jest warte.
- Dziecko oznacza je jako zrobione, kiedy są zrobione.
- Ty zatwierdzasz i wcześniej nic się nie liczy.
- Punkty trafiają na konto z powodem zapisanym obok.
- Każde z was może przeczytać całą historię, w dowolnej chwili.
To ta sama umowa co przy tabeli na lodówce. Tylko że sama prowadzi protokół.
Zatwierdzenie
Nic się nie liczy, dopóki rodzic tego nie potwierdzi
Dziecko oznaczające własne zadanie jako zrobione zgłasza twierdzenie, a nie fakt. Rozdzielenie tych dwóch rzeczy sprawia, że saldo jest wiarygodne dla obu stron, i kosztuje jedno dotknięcie.
Odesłanie zadania z powrotem nie jest karą i nie odbiera punktów. Mówi, że praca nie jest jeszcze skończona, z notatką, jeśli notatka pomaga. Dziecko widzi dlaczego, czego ciche odmówienie nigdy nie osiąga.
Warto ustalić ceny razem na początku, na głos. Cenę, którą dziecko pomagało ustalić, później kwestionuje znacznie rzadziej.